Nyanko-sensei od Banpresto

Nyanko-sensei od Banpresto

W tym miesiącu blogiem zawładnęły koty, a Światowy Dzień Kota dopiero 17 lutego :)

Dzisiaj odebrałem paczkę z bardzo kocią zawartością, można powiedzieć taki koci koncentrat – 5 kotów wraz z dodatkami, upakowane w 2800cm3. Zastanawiacie się pewnie jak to jest możliwe? Już wyjaśniam: pakujemy takiego kota do pudła i całość ściskamy prasą hydrauliczną, a później… Oczywiście żartuję – nie wolno krzywdzić żywych zwierząt.

Przechodząc na właściwy temat, dzisiaj dotarł do mnie, w ekspresowym tempie (Reg SAL 5 dni!), zestaw 4 ‚prize figures’ Nyanko-sensei od Banpresto. Nie będzie to typowa recenzja – możecie spodziewać się więcej zdjęć niż tekstu, ale i tak zapraszam do lektury.

Natsume Yuujinchou

Zakładam, że nie każdy oglądał anime Natsume Yuujinchou (夏目友人帳) i może nie znać Nyanko-senseia ;) Natomiast wszyscy, którzy są zaznajomieni z tematem, mogą odpuścić sobie ten fragment.

Anime jest adaptacją mangi o tym samym tytule. W tym momencie emitowany jest 4 sezon. Cała historia toczy się wokół chłopaka imieniem Takashi Natsume. Jest on w stanie widzieć duchy, ale ukrywa ten fakt, ponieważ z tego powodu miał dość trudne dzieciństwo. Dar ten odziedziczył po swojej zmarłej babci, Reiko Natsume. Zostawiła mu ona również tzw. Księgę Przyjaciół – znajdują się w niej imiona wszystkich duchów, które pokonała za życia, w różnych pojedynkach. Natsume odkrywa wkrótce, że dzięki księdze można manipulować duchami, których imiona zostały spisane na jej kartach. Postanawia więc zwrócić wszystkie imiona im prawowitym właścicielom…

Natsume Yuujinchou bardzo przyjemnie się ogląda i jest wciągające. Wszystkim, którzy jeszcze nie oglądali, naprawdę polecam ;)

Mmm… Ale wielgachna tempura

Standardowo zaczynamy od przyjrzenia się pudełkom. Wszystkie cztery są praktycznie identyczne – różnią się jedynie wizerunkiem figurki z przodu i kolorystyką, dlatego też nie będę niepotrzebnie się rozpisywał przy opisie kolejnych.

Pudełka są niewielkie, każde z nich jest długie i wysokie na 10cm oraz szerokie na 7cm. Figurki w środku zabezpieczone są dodatkowo folią i grubym kartonikiem. Z przodu znajdziemy naklejkę [NAS], która świadczy o tym, że zakupiliśmy oryginalną figurkę, a nie chińskiego śmiecia. Z tyłu producent reklamuje pozostałe produkty, które ukarzą się jeszcze w tym roku: wielką głowo-poduchę Nyanko-senseia, sporych rozmiarów pluszaki oraz breloczki i „phone strap’y”.

Na jednym z boków widnieją pozostałe figurki, wydane w tej serii. W tym momencie na myśl nasuwa mi się tylko jedno hasło: Gotta Catch ‚Em All ^^

Nie ma co ukrywać: Nyanko-sensei jest strasznym żarłokiem :) Nie ma szans by przeszedł obojętnie obok, tak pięknie zarumienionej w cieście, krewetki. Figurkę postawiłem obok monitora, a im dłużej na nią patrzę, tym bardziej sam zjadłbym taką tempure.

Krewetka jest prawie dwa razy większa od kota :) Jak na prize, wszystko jest starannie wykonane. Najbardziej podoba mi się ogon w kształcie kulki i różowe poduszeczki na tylnych łapach.

Hanami… Zaraz, zaraz – gdzie moja butelka?

Kolejna figurka, a Nyanko-sensei znowu coś pałaszuje :) Tym razem w menu są: dango oraz zielona herbata. Trochę mnie dziwi, że producent nie zdecydował się jeszcze na butelkę sake (lub poprawnie: nihonshu). W końcu jak podziwiać kwitnienie wiśni to na całego ;)

Również w tym przypadku wszystkie szczegóły cieszą oko: małe płatki sakura w kształcie serc, talerzyk z dango i wir w czarce z herbatą. Przy prawej łapie, zaraz za czarką, jest ślad po wyschniętej kropli farby.

Kuroneko

Czyżby Nyanko-sensei grzebał w kominie? Otóż nie. Czarny kot, który łudząco przypomina Nyanko-senseia, to Riou– zapieczętowany w tej postaci Pan Lasu. W jednym z odcinków drugiego sezonu, wykrada księgę, żeby zwrócić uwagę Natsume na… Ups! Bez spoilerów ;)

Dwa koty, oba identyczne, poza malowaniem :) Czerwona poduszka trochę grubsza niż w wersji Hanami. No i oczywiście tytułowa Księga Przyjaciół – bez problemu odczytamy napis 友人帳 (Yuujinchou), a po bliższym przyjrzeniu się, zauważymy małe rowki, imitujące kartki.

Patrząc od tyłu, oba koty wyglądają trochę jak dango lub mochi ^^

Zaspany Tama

Tama (skrót od jajka w języku japońskim – tamago) – mały duszek, który wykluwa się z jajka w jednym z odcinków.

W tej figurce trochę przeszkadza mi za duża głowa, w porównaniu do reszty ciała Nyanko-senseia. Tama ma różne wyrazy twarzy – zależy pod jakim kątem na niego patrzymy: albo smutny/zaspany, albo wesoły. Natomiast bardzo fajnie wyglądają te małe jelenie rogi.

Zakończenie

Cóż mogę napisać na zakończenie? Nyanko-sensei opanował moje biurko, gdzie nie spojrzę, tam widzę kota :D Natsume Yuujinchou to jedno z moich ulubionych anime i nie mogłem przepuścić takiej okazji. Być może w przyszłości znajdzie się warta uwagi figurka z tej serii.

  • Figurka to myślę, ze już dawno się znalazła. A może nawet dwie. Alter zrobił wypasionego Natsume na krzaku, a teraz Banpresto pokazało całkiem nieźle zapowiadającą się figurkę z serii Ichiban Kuji. Jest już w czym wybierać.

  • Ta na fotkach jest komputerowo malowana, wiec może wyglądać gorzej. Najlepiej z ocena poczekać, aż pokażą ja na jakimś live-evencie. Ja jej jeszcze nie przekreślam, a Natsume od Altera był sam w sobie świetny – pomyśleć, ze kiedyś był na SALE i nie kupiłem ^_^

  • Yavimaya

    ooch, ten kociak jest maksymalnie uroczy! ale ten z dango jest najlepszy. hmm mam tylko jedną prize figure od Banpresto i niezbyt miłe mam z tym wspomnienia związane… xD a ile wyniósł Cię zestaw tych kociaków?
    btw. tą recenzją przypomniałeś mi, że miałam obejrzeć to anime… oAo

    • Ben

      Każdą z osobna sprzedawali za ¥800, a cały komplet można było dostać za ¥3000 – cena może wysoka, ale warto było, szczególnie dla kogoś takiego jak ja, kto jest fanem Nyanko-senseia. ;) Jeżeli nie oglądałaś jeszcze anime to musisz jak najszybciej nadgonić zaległości ^^

  • Pingback: Hatsune Miku – Cheerful Japan! & Quarterly Pixiv Vol. 8 | Notes7()

  • TheAkakuro

    Jakie urocze >w< Może kiedyś takie gdzieś przyłapię :3 A co do Natsume, to szczerze powiedziawszy, jeśli miałabym możliwość kupiłabym prędzej tego od Banpresto niż od Altera, mimo gorszego wykonania… Poza i to drzewko są absolutnie genialne, ale nie podobają mi się twarz i kolor włosów :l

    • Ben

      Co jakiś czas Banpresto wydaje nowe figurki Nyanko-sensei, więc masz szansę coś złapać ;p