Konoe Subaru od AlphaMax

Konoe Subaru od AlphaMax

Już na samym początku będę szczery – za zwlekanie z napisaniem tej recenzji, powinienem zostać ukatrupiony ;) Niestety, w ostatnim miesiącu dopadła mnie paskudna ‚choroba’, o bardzo poważnej nazwie – prokrastynacja, czy też jak to inni nazywają – leń totalny. Być może sami wiecie jak to jest, ale przechodząc do rzeczy…

W rozwinięciu wpisu znajdziecie recenzję Konoe Subaru od AlphaMax. Jak to w każdej recenzji – cała masa zdjęć, aż możecie się poczuć tak, jakbyście trzymali figurkę w swoich łapkach ;) Tylko tym razem nie wiem czy uda mi się zaspokoić głód wszystkich pochłaniaczy tekstu. Tak czy inaczej, zapraszam do lektury.

Spis treści:

Informacje ogólne

Specyfikacja
Postać: Konoe Subaru
Pochodzienie: Mayo Chiki! (manga/anime)
Skala: 1/7
Wysokość: 22 cm
Cena: ¥ 6 800
Produkcja: AlphaMax
Termin: marzec 2012
Castoff: tak
Detale
Biustonosz jak i spódniczkę można zdejmować.
Tsuki-board.net myfigurecollection.net

Jak to mam już w swoim zwyczaju robić, napiszę co nieco o postaci, którą reprezentuje figurka oraz mandze/anime z nią związanej. Wszyscy z Was, którzy są zaznajomieni z tematem, mogą pominąć ten fragment i przejść do dalszej części wpisu.

Konoe Subaru (近衛スバル) – 17-letnia dziewczyna, uczęszczająca do trzeciej klasy liceum*. Pracuje jako lokaj (ang. butler) dla rodziny Suzutsuki. W tym miejscu zaczynają się schody. Niestety los chciał, że lokajami mogą zostać tylko mężczyźni, a jako że Subaru jest jedynaczką… Pewnie już widzicie do czego to zmierza :) Został jej postawiony warunek, zostanie lokajem jeśli przez trzy lata liceum nikt nie dowie się, że tak naprawdę jest dziewczyną. Tym sposobem Subaru wskakuje w męskie ciuszki i wszystko było by piękne, gdyby nie pewne zdarzenie, tuż po rozpoczęciu 3 klasy. Tak jest, jej sekret się wydał – niejaki Kinjirō Sakamachi gnany nagła potrzebą skorzystania z toalety, całkowicie przypadkiem, wchodzi do kabiny, z której akurat korzystała Subaru… Dalszego rozwoju przypadków możecie się domyślić, albo sięgnąć po mangę lub anime.

Więcej boję się pisać, ponieważ mógłbym za bardzo spoilerować, a tego z całą pewnością nie chcecie. Dodam tylko, że zaczynając od mangi (lub na odwrót – od anime) nie zdziwcie się, jeżeli kreska będzie się dość znacząco pomiędzy nimi różnić. Osobiście nie mam pojęcia, dlaczego w taki sposób to rozwiązano – anime miało większy budżet i zatrudnili bardziej uzdolnionych rysowników? Pamiętam jak po obejrzeniu anime, wróciłem do mangi i się za głowę złapałem. Nie podejrzewałem, że postacie mogą się aż tak różnić (szczególnie w pierwszych chapterach). Wracając do figurki.

Powstała ona na podstawie powyższego arta. Rzeźbiarzem odpowiedzialnym za prototyp był 2 percent (czy jak ktoś woli 2%), który na swoim koncie ma już takie figurki jak Yagyu Jubei (Hyakka Ryouran), Cryska Barchenowa (Muv-Luv Alternative Total Eclipse) czy też Sonico. Trochę nie na temat Subaru czy Mayo Chiki!, ale związane z rzeźbiarzem i AlphaMax – pojawiły się zdjęcia niepomalowanych prototypów Yozory i Seny z Haganai (szczególna gratka dla tych wszystkich zawiedzionych wersją Seny od Koto czy tez mających awersję do BQ od Wave) ;)

Pudełko

Rozmiarami pudełko kwalifikuje się jako średnie, 16cm x 11,5xm x 25,5cm [dł.x szer. x wys.]. Kolory zostały dobrane pod logo serii Mayo Chiki! – różne odcienie zieleni i żółci, moim zdaniem, nie bardzo pasują do tematyki figurki. Oczywiście uwadze nie może ujść wcześniej wspomniane logo czy też wielki napis Konoe Subaru (近衛 スバル). Niestety na pudełku nie uświadczymy grafiki z artem, na którym się wzorowano. Jest za to kilka zdjęć z sylwetką samej figurki (to nic że jedna poza powtarza się ze 3 razy :D ). Z boku umieszczono trochę informacji o samej figurce, m.in. o możliwości jej rozebrania. Trochę mnie zdziwiło ograniczenie wiekowe – 15 lat. Może się już starzeję, ale pamiętam, że kiedyś za sam nagi biust było 18+.

Dla wszystkich ciekawskich, z przodu pudełka znajduje się dość duże okienko, przez które możemy podziwiać figurkę. Dwa mniejsze, koliste umieszczone po bokach, służą tylko i wyłącznie jako ‚świetliki’ – są tak małe, że nic przez nie nie zobaczymy.

Pech chciał, że Subaru złapali celnicy i rozdziewiczyli mi pudełko… Tak, pozbawiono mnie przyjemności oderwania kilku tasiemek (T_T)

Wewnątrz pudełka, figurkę dodatkowo chroni dobrze wszystkim znany kawałek plastiku (choć w tym przypadku był on strasznie miękki, giętki). Całe szczęście, że ktoś miał łeb na karku i nie próbował udusić Konoe toną folii, jak miało to miejsce przy Holo.

Pierwsze wrażenie

Zapach świeżego PVC już się rozwiał, figurka stoi na biurku i… WOW! Co za wykonanie! Składają pre-order miałem wiele wątpliwości co do AlphaMax i jakości wykonania ich figurek. Głównie przez te wszystkie negatywne opinie na MFC czy innych stronach. Pomału dochodzę jednak do wniosku, że nie warto wierzyć we wszystko co ludzie piszą (taki zamęt wprowadzają zazwyczaj ci, którzy nie posiadają ani jednej figurki danego producenta – smutna prawda).

Ktoś może powiedzieć, że Subaru ma bardzo prosty design i nie ma gdzie popełnić błędu przy produkcji. Prawda, Subaru nie ma na sobie za wiele garderoby: biustonosz, majtki i spódniczkę, ale trzeba przyznać, że zarówno AlphaMax jak i 2% przyłożyli się do swojej roboty. Wychodzę z założenia, że figurki z zajebiaszczym designem, zawsze będą przyciągać nasza uwagę i sztuka polega na tym, aby również w prostych projektach dodać to coś, co przykuje nasz wzrok.

‚Dat Ass… Ekhm… (≧∇≦)

Subaru mogła by u mnie stać na półce tyłem i nie miałbym nic przeciw temu :) Ta zalotna poza, lekko uniesiona spódniczka i rozwiane włosy sprawiają, że nie mogę od niej oderwać wzroku. Zaraz pewnie ktoś zarzuci mi brak obiektywizmu – niestety tak to już jest, jak piszemy o czymś, co nam się bardzo podoba i trudno nam zachować dystans.

A do tego wszystkiego, co napisałem wcześniej, dochodzi dobór kolorów – pomarańcz, srebrny i lekki błękit. Nie będę ukrywał, są to jedne z moich ulubionych kolorów + mam słabość do rudych dziewczyn, a ten pomarańcz właśnie, podchodzi mi pod taką ‚marchewkę’ ;)

Wykonanie, malowanie i odwzorowanie szczegółów

W poprzednich recenzjach pisałem w tym miejscu, coś o dużym zoomie i wadach produkcyjnych. Tym razem sobie to daruję, ponieważ wad jako wad (źle odlany plastik, farba poza konturem – nie mam namyśli łączeń PVC) nie ma. Pewnie ciężko Wam w to uwierzyć – nie dziwię się. Sam nie ukrywam, że byłem mocno zaskoczony – dopatrzyłem się tylko jednego otarcia i to na akcesorium, a nie samej figurce.

Co mogę powiedzieć o głowie i co natychmiast rzuciło mi się w oczy to brwi. Taki mały szczegół, ale na grafice, na której się wzorowano, Subaru ma brwi mniej więcej tak: / . Natomiast gdy przyjrzymy się twarzy figurki zauważymy, że brwi są ułożone tak: /. Można to porównać do łagodnej (/・ ・) i wkurzonej (・ /・) minki (mam nadzieję, że łapiecie o co chodzi).

Szkoda, że oczy postanowiono zrobić matowe, podobnie jak w figurkach GSC. Wolałbym, gdyby zastosowano taki sam połysk, jaki stosuje w sowich figurkach czy to Kotobukiya czy Wave – dodaje to ciut głębi i twarz figurki nie sprawia wrażenia ‚martwej’.

Z tego co się orientuję to w kulturze japońskiej nie ma kawałów o blondynkach. Zatem jak poznać taką japońską blondynkę, szczególnie w anime i mandze? Odpowiedź jest prosta – ‚ahoge’ (jap. アホ毛, アホげ). Ahoge to ten śmieszny, odstający włos z czubka głowy. Dzięki niemu możemy od razu poznać, która postać ma trochę naiwną, beztroską osobowość. W figurce jest on bardzo giętki i raczej nie warto się nim bawić, bo łatwo go urwać ;)

Z tyłu głowy, we włosach, Subaru ma zawiązaną kokardkę. Jak cała figurka, ona również jest wykonana z PVC, ale w dotyku bardziej przypomina rzemień, co jest na plus.

Jak ktoś chciałby się czepiać, to zaraz za grzywką jest ślad po łączeniu (praktycznie niezauważalny) ;)

Włosy mają bardzo dobre cieniowanie, a tuż przy czubku głowy mają trochę jaśniejszy kolor. Wygląda to trochę jak taka aureolka. Wszystkie krawędzie, w każdej z rozwianych końcówek, są gładziutkie i doskonale wykonane. Łączenia tuż za karkiem wyglądają bardzo naturalnie.

Ci z Was, którzy maja wprawniejsze oczy, zauważą kolejną różnicę między figurką a artem. Jest to srebrna bransoletka na prawej ręce. Nie będę się teraz zagłębiał po co ona jest, będzie o tym w dalszej części recenzji. Nie zmienia to faktu, że jest świetnym dodatkiem.

Z racji tego, że biustonosz można zdejmować, jest on wykonany z bardzo elastycznego i rozciągliwego PVC (oczywiście jak każdy materiał ma swój limit ;) ).

Nawet teraz, pisząc tę recenzję, nie mogę wyjść z podziwu dla cieniowania tej spódniczki. Biel z lekkim błękitem idealnie się mieszają, idealnie ukazując wszystkie zmarszczki. Całość dopełnia pomarańczowe wykończenie krawędzi. Bardzo fajnym akcentem jest supełek z boku i to lekkie rozcięcie w spódniczce.

Subaru ma tak ułożoną lewą rękę, iż sprawia wrażenie, że leciutko unosi spódniczkę do góry. Dłoń w żaden sposób się z nią nie łączy.

Na pierwszym zdjęciu poniżej, właśnie na spódniczce, widać to lekkie otarcie (zaraz na prawo od supełka).

Ach, ten pępek… I te nogi – gładziutkie jak pupa niemowlaka ^^ Naprawdę się postarano, zachowując poprawność anatomiczną (o ile można to tak nazwać). Łatwo zauważymy więzadła, niektóre mięśnie, czy też kostki. Taka mała rzecz a cieszy.

Przy okazji wspomnę, iż Subaru ma pomalowane paznokcie. Pech chciał, że wybrano taki odcień różu, iż nie sposób odróżnić go od koloru skóry (szczególnie na zdjęciach).

Odwiązujemy supełek i…

Subaru zrzuca zbędna spódniczkę i pozuje nam do zdjęć w samym bikini :)

Pozbywając się akcesorium, naszym oczom ukazuje się to co było pod nim ukryte – dół z bikini. AlphaMax robi głównie figurki postaci w samej bieliźnie. Majtki dość mocno przylegają do ciała i bez problemu zauważamy charakterystyczne linie pośladków.

Zapewne Waszej uwadze nie ujdzie dość mocno widoczna szczelina. Bierze się ona z faktu, iż figurkę można rozłożyć na części. Subaru pochyla się do przodu, a grawitacja robi swoje – nic na to nie poradzimy.

Po spojrzeniu na poniższe zdjęcia, niektórzy z Was będą pewnie popłakani ze śmiechu. Cóż, blog jest na darmowym wordpressie i muszę się podporządkować regulaminowi, dlatego też jest ta mała cenzura. Zdjęcia NSFW znajdziecie na MFC: pierwsze, drugie oraz trzecie.

AlphaMax chyba trochę przesadził z rozmiarem jej biustu – w ogóle nie widzę tego, jakby z takim wymiarami miała się obwiązać bandażem i udawać chłopaka. Podejrzewam, że prędzej zemdlałaby z powodu niedotlenienia ;)

Rozkład na czynniki pierwsze

Tę część postanowiłem zostawić sobie na koniec, żeby nie psuć ogólnego wrażenia i być może Was zaskoczyć. Odkrywamy po co twórcy dodali, wspominaną wcześniej, srebrną bransoletkę na ramię. Otóż całą rękę, poniżej barku, można odczepić od figurki w celu zdjęcia biustonosza. Bransoletka wyśmienicie maskuje łączenie, które natychmiast rzuciłoby się wszystkim w oczy.

Poza tym, jak sami widzicie, Subaru można rozłożyć na części – głowę, tułów z odczepianą ręką oraz nogi. Głowa z ręką ułatwiają ściąganie oraz zakładanie biustonosza. Za pierwszym razem, gdy go ściągałem strasznie ciasno ‚siedział’ ;) Natomiast, odczepiany tułów umożliwia zdjęcie spódniczki. Dla zainteresowanych instrukcja obsługi, jakże skomplikowanej figurki ^^

Poniżej zdjęcia, ile to już razy wspominanej, spódniczki. Cieniowanie jest wyśmienite, a na odwrócona do góry, wygląda jak kwiatek.

Sama podstawka jest nijaka. Jest to po prostu logo Mayo Chiki! (jak ktoś jeszcze nie wie jak ono wygląda, odsyłam do zdjęć pudełka). Autorom zabrakło krzty wyobraźni, ponieważ można było trochę się wysilić – figurka w stroju kąpielowym, więc kawałek plaży idealnie nadawałby się na podstawkę. A jak już na siłę chciano wpakować logo, można by do tego dodać okrągłe, zielone frisbee (z wygrawerowanym lub malowanym logiem), na wpół zakopane w piasku.

Podsumowanie

Hmm… Podsumowanie, tak? Mogę z całą pewnością stwierdzić, iż AplhaMax oddał w ręce kolekcjonerów, kawałek bardzo atrakcyjnie wyglądającego PVC ;D Figurka jest warta swojej ceny i na pewno nie może jej zabraknąć na półkach tych wszystkich, którzy sympatyzują z postacią Subaru lub powiększają swój harem panienek w strojach kąpielowych.

Nie tak dawno widziałem Konoe z rabatem 33% na Plamoya. Nie wiem czy promocja jeszcze kiedyś się powtórzy.

Na koniec zachęcam wszystkich do komentowania – posiadacie swoje uwagi na temat figurki, zauważyliście jakąś gafę, popełnioną przeze mnie w tekście lub macie inne spostrzeżenia? Do tego celu idealnie nadają się komentarze ;) Postaram się na wszystkie odpowiedzieć.

Po przeczytaniu, nie zapomnijcie też ocenić wpisu. ありがとう!

  • Mao

    Nie wiem czemu ale jakoś ta figurka mi się nie podoba. Pod odpowiednim kątem nie grają mi proporcje, a i oczy coś nie teges. Nie wiem z jakiego powodu ale od początku ujrzenia tej figurki mam do niej jakąś awersje. Dlaczego? Dobre pytanie, zwłaszcza, że po Twojej recenzji nic tylko brać. Może to przez cast off? Przez poze? Albo może przez swimsuit?

    • Ben

      Hmm… Być może na niektórych zdjęciach powstało jakieś złudzenie optyczne/dysproporcja i stąd masz takie wrażenie, że proporcje się nie zgadzają ;) Na żywo wszystko jest w jak najlepszym porządku. Jeżeli dalej nie jesteś przekonana, a będziesz kiedyś w okolicach Katowic – możesz wpaść, zobaczyć na własne oczy (i pomacać ;P ).

      „[…] oczy coś nie teges […]” – Fakt, są większe niż w większości figurek i dość blisko podchodzą pod ‚krawędź twarzy’ (o ile tak to można nazwać), więc pewnie to jest ten ‚ nie ten teges’ xD

      Co do awersji – jesteś dziewczyną i rozumiem, że nie każda skąpo odziana figurka, co drugiej laski z mangi/anime musi Ci się akurat podobać. Faktem jest, że wszystkie panie kolekcjonerki są troszeczkę poszkodowane w tym hobby, ale pozycji jest tyle, że jest w czym wybierać (i nie ma na co narzekać) :D

      A jeżeli chodzi o samą recenzję – gdybyś zapytała moich znajomych to powiedzieli by Ci, że jestem typem człowieka, którego trudno zadowolić. Tak więc jeżeli coś mi się już podoba, to musi być dobre ;P Oczywiście staram się być w miarę obiektywny – nóż, widelec w przyszłości trafi mi się jakiś bubel to też nie będę go wychwalał pod słońce.